Mam prawie 29 lat, magistra z dwóch kierunków: pedagogika resocjalizacyjna oraz psychologia. Niestety nigdy nie pracowałam w zawodzie, więc nie mam doświadczenia. Mam książeczkę wojskową, kat. A, kiedyś ćwiczyłam wschodnie sztuki walki.
Niestety obecnie moja kondycja pozostawia wiele do życzenia i obawiam się, że rekrutacja do którejkolwiek szkoły (pod)oficerskiej w tej chwili niestety jest dla mnie za wysokim progiem. Z drugiej strony nie chcę czekać dłużej i zacząć pracę w wojsku możliwie jak najszybciej. Na początek może jako pracownik cywilny, żeby w tzw. międzyczasie pracować nad kondycją, j.angielskim i tym wszystkim co jest niezbędne żeby dostać się do korpusu oficerskiego. Czy jest jakaś górna granica wieku, powyżej której już nie można startować do szkół oficerskich? Bardzo proszę o radę, jakie kroki powinnam podjąć, żeby było to dla mnie najkorzystniejsze.
Mam jeszcze jedną wątpliwość - moja wada wzroku. Wg Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach - osobom z tą wadą przyznaje się kat. D, a nie A, którą otrzymałam podczas badań lekarskich w macierzystej jednostce WKU (kwiecień 2008). Czy możliwe, że komisja lekarska popełniła błąd (miała oczywiście do wglądu stosowny dokument potwierdzający wadę wzroku). Oczywiście ogromnie się cieszę z tej "pomyłki", ale obawiam się, że podczas rekrutacji do szkoły oficerskiej to mi zablokuje możliwość pracy w wojsku.
Z moich dzisiejszych ustaleń z bardzo sympatycznym oficerem z macierzystego WKU wynika, że sprawa przedstawia się w tym roku kiepsko. Przede wszystkim WKU nie posiada informacji o wolnych etatach dla pracowników cywilnych, a jedynie wojskowych (niby oczywiste, ale trochę mnie to zaskoczyło), po drugie rekrutacja jest już zakończona i w tej chwili osoby, które się zgłosiły są na etapie rozmów kwalifikacyjnych i badań lekarskich.
Pan ze względu na moje wykształcenie polecił mi jednak maszerować od razu do szkoły oficerskiej - niestety w tym roku rekrutacja też jest zakończona. Plus jest taki, że mam rok na pracę nad sobą. Dla osób posiadających wyższe wykształcenie, pan wojskowy polecił mi również zastanowienie się nad studium wojskowym - tutaj już na odpowiedni kierunek wojskowy mogą startować mgr i inż z konkretnego kierunku studiów.
Ale uwaga - jest inna możliwość! Otóż, ze względu na profesjonalizację armii wiele aktów prawnych regulujących w wojsku to i owo jest na etapie tworzenia i nie wszystkie rzeczy są już jasne - dlatego ja pewnie coś pokręcę

Odpowiedni przepis regulujący kwestię, o której zaraz napiszę ma być dostępny w okolicach października. Sprawa dotyczy osób, które chętnie wstąpią do armii, a są np w tej chwili w rezerwie. Ów tajemniczy przepis umożliwi im pracę w wojsku, po wcześniejszym złożeniu przysięgi wojskowej. Jest to tzw. służba przygotowawcza. Należy zwrócić się do macierzystego WKU w tej sprawie, zgłosić chęć skorzystania z takiej opcji i jak tylko coś będzie wiadomo na pewno zostaniecie o tym poinformowani. Wiem, że w moim WKU jest już pokaźna lista. Sama zamierzam się na nią wpisać w przyszły wtorek.
Wszystkim planującym pracę w wojsku z perspektywy poszukiwacza polecam:
1 - zdobycie informacji samemu - internet, forum takie jak to, oferty szkół wojskowych, może sami wojskowi (wiedza od kuchni) - dobrze mieć choć trochę informacji zanim uderzycie do WKU;
2 - telefon do WKU i osobista wizyta - z mojego doświadczenia wynika, że to są naprawdę sympatyczni ludzie, którzy udzielą Wam potrzebnych informacji. Ale Wy też musicie wiedzieć o co chcecie zapytać (patrz pkt. 1.)
3 - zastanowić się nad opcją, która najbardziej Wam pasuje, w końcu nie musimy wszyscy na hura lecieć do szkół oficerskich, prawda?!
Nadrukowałam posta długiego jak diabli. Teraz poproszę osoby rzetelnie poinformowane o odpowiedź i radę, szczególnie odnośnie opcji dla ludzi z wbitą rezerwą.
Pozdrawiam