przez asiaakm środa, 24 grudnia 2008, 02:39
No to teraz na mnie kolej. Pewnie Panowie zolnierze przewracaja sie czytajac takie watki o paniach chcacych zostac zolnierzami, a juz jak czytaja o mamuskach to pewnie wlosy sobie z glow(i nie tylko) rwa...Ja naleze do grona Pan i to tych mamuskowatych, ktorej ambicja i dzieciece marzenia nakazuja isc do wojska. Tracam juz nestety pajeczyna- 26 lat, mam 2-letnie dziecko, partnera brak(nie z mojej winy zeby bbyla jasnosc;-)). 1,5 roku temu ukonczylam Akademie Morska w Szczecinie, uzyskalam tytul inzyniera. Zglosilam sie jednoczesnie do Studium Wojskowego przy Akademii, ktore ukonczylam ze stopniem mata pchor.i zdanym egzaminem na oficera........i na tym moja kariera stanela. Nie mam bladego pojecia co moge dalej z tym robic.Obecnie przebywam za granica, jednak w przyszlym roku planuje powrot i "wbicie" sie w szeregi o ile jest to mozliwe. W prawdzie troche wiedzy o wojsku posiadam z racji ukonczenia studium, nie mniej jednak zdaje sobie sprawe ze armia zawodwa to cos POWAZNIEJSZEGO. Wiem i jestem o tym przekonana ze jezeli dostane szanse na sluzbe w wojsku to jej nie zmarnuje, tylko jak ja dostac..........?Od czego zaczac?
Dzien przysiegi wojskowej byl najwspanialszym dniem mojego zycia...JA MUSZE DO WOJSKA!!!!!!!!!!!1
Prosze o jakies podpowiedzi bo do WKU poki co udac sie nie mam jak.
Dziekuje z gory za rady i "wszystkim zolnierzom" WESOLYCH SWIAT zycze